sobota, 31 stycznia 2015

Co wiemy o produkcji naszych ubrań?

Wiele słyszy się na temat produkcji ubrań w Azji. W skrócie mówiąc: harówka za marne grosze. Niestety, ludzie, którzy pracują w ten sposób, wielkiego wyboru nie mają, jest to jedyne źródło ich utrzymania.
Na pewno każdy z Was słyszał cokolwiek na ten temat.  

 

 
Przeczytałam dzisiaj bardzo ciekawy artykuł o eksperymencie z norweskimi blogerami, Anniken, Fridą i Ludvigiem.
Bardzo dobrze, że w końcu głośniej się o tym mówi, bo ten temat nie jest jakąś nowością.
 Szok... Blogerzy modowi odwiedzają szwalnie sieciówek...
Otóż, pewien dziennik norweski postanowił wysłać dwie znane tam blogerki i blogera na 'wakacje', a w rzeczywistości przekonali się, jak ciężko ludzie pracują w szwalniach, które zaopatrują większość sklepów/sieciówek. Po prostu zamienili się rolami z tamtejszymi szwaczkami.
 Szok... Blogerzy modowi odwiedzają szwalnie sieciówek...
Nie obyło się bez łez. Doświadczyli mega ciężkiej pracy, a także usłyszeli wiele bardzo smutnych historii. 

Tamtejsi pracownicy opowiadali im, jak od 14 lat szyją jeden szef, że pewnej dziewczyny matka zmarła z głodu w tej pracy... Jest to na prawdę seria smutnych historii.
Ludzie tam nie są szczęśliwi, wiedzą, że są wykorzystywani, ale muszą z czegoś żyć.

 
Kupując ubrania, nie zastanawiamy się jaka była ich droga produkcji. Oczywiście, jeśli zaprzestalibyśmy kupować ubrania z azjatyckich produkcji nic to nie da - ba, nawet pogorszy sytuację, gdyż ludzie po prostu stracą źródło utrzymania. 
 Szok... Blogerzy modowi odwiedzają szwalnie sieciówek...
Praca tam trwa po 13 h dziennie, nawet po 7 dni w tygodniu. Jest to praca monotonna, gdyż ciągle robi się to samo, wykańczająca i bez możliwości na wyjście do toalety czy zjedzenia czegokolwiek. A pensja wynosi jedynie 100 dolarów! Jest to na prawdę przykre. Wyobrażacie sobie takie życie? Jest to na prawdę ciężkie. 

Najgorsze jest to, że koncerny zarabiają 99 % ze sprzedaży. Do pracowników trafia tylko 1 %. Jest to na prawdę przykre zestawienie. 
 Przykładowo, produkcja bluzki kosztuje 1 dolara, a kupujemy ją w sklepie za około 100 dolarów. 



Jakie jest Wasz zdanie na ten temat? 


  

5 komentarzy:

  1. bardzo dobrze, że to jest nagłaśniane. Wiadomo, że reality show na pewno większa liczba osób obejrzy. Dzięki temu wzrośnie świadomość.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy post. I dobrze że to nagłaśniają...niektórzy potrafią wykorzystywać innych jakby byli zerem. Ehh i weź tu wyżyj za takie pieniądze... masakra...

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego rodzaju program juz sie kiedys pojawil i nic nie zmienil. Wszyscy sa oburzeni, ale na tym sie konczy. Za tym stoja miliardy, a swiatem niestety rzadzi pieniadz.

    Pozdrawiam
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny blog, obserwuję <3 myślę, ze większość z nas wie jak powstają nasze ubrania, lecz się tym nie przejmują. Oglądałam o tym różne programy i aż brak słów.. wyzysk :(

    OdpowiedzUsuń
  5. ostatio dużo o tym myslę, zwłaszcza,że sama szyję ucząć się w szkole, nie raz poruszamy takie tematy i jestem po prostu w szoku.. szycie jest fajne, dla kogoś, kto to kocha, ale z pewnością nie w takich warunkach...

    OdpowiedzUsuń